Przejdź do treści
poniedziałek, 2 listopada 2026
gry.news
Recenzje

Enderal recenzja: darmowe RPG na silniku Skyrima, które opowiada lepiej niż oryginał

Enderal od niemieckiego SureAI to całkowita konwersja Skyrima z nowym światem, ponurą fabułą i pełnym udźwiękowieniem. Za darmo. Nasza ocena: 8,6 na 10.

Zorza polarna nad tropikalną dżunglą w grze Enderal: Forgotten Stories
Fot. materiały prasowe SureAI / Enderal (Steam)

Są mody, które dodają do gry nowy miecz, i są mody, które zabierają z niej wszystko poza silnikiem. Enderal należy do tej drugiej, bardzo nielicznej grupy. Niemieckie studio SureAI wzięło Skyrima, wyrzuciło z niego Tamriel, smoki i Dovahkiina, a w ich miejsce zbudowało własny kontynent, własną mitologię i historię, która bardziej przypomina psychologiczny dramat niż klasyczną opowieść o wybrańcu. Wszystko z pełnym udźwiękowieniem po angielsku i niemiecku, z polskimi napisami i za zero złotych.

Do Enderala wróciłem jesienią 2026 roku, dziesięć lat po premierze, w wersji Forgotten Stories na Skyrim Special Edition. Chciałem sprawdzić, czy legenda „najlepszego moda w historii” broni się dziś, gdy po półce z RPG chodzą Baldur’s Gate 3, Kingdom Come 2 i odświeżony Gothic. Krótka odpowiedź: broni się, a w kilku miejscach wciąż zawstydza gry kosztujące po trzysta złotych.

93 %pozytywnych spośród 6 963 anglojęzycznych recenzji na Steamie
2 mlnpobrań według Nicolasa Lietzaua, lidera projektu (2018)
5 887rekord jednoczesnych graczy na Steamie, luty 2019
30 do 125 hczas gry podawany przez SureAI
14 osóbw zespole, ponad pięć lat produkcji
0 złcena gry, potrzebny jest tylko Skyrim na Steamie

Czym właściwie jest Enderal

Enderal: The Shards of Order to całkowita konwersja (total conversion) Skyrima, czyli samodzielna gra zbudowana na Creation Engine i zasobach gry Bethesdy, ale z zupełnie nową zawartością. Niemiecka wersja ukazała się 3 lipca 2016 roku, angielska w połowie sierpnia 2016 roku. Prace trwały ponad pięć lat, a trzon zespołu stanowiło czternaście osób, z których większość miała normalne etaty, często w branży gier.

14 lutego 2019 roku gra trafiła na Steam jako Enderal: Forgotten Stories, z osobnym katalogiem instalacji, osiągnięciami i rozszerzoną zawartością. W 2021 roku społeczność, a konkretnie twórca podpisujący się jako Eddoursul, przeniosła całość na Skyrim Special Edition, z silnikiem 64 bit i lepszym oświetleniem. Ta wersja też ma własną stronę na Steamie i to od niej radzę zacząć.

Enderal jest formalnie kontynuacją Nehrim: At Fate’s Edge, wcześniejszej konwersji Obliviona od tego samego zespołu, która w 2010 roku zgarniała tytuły moda roku. Nie trzeba jej znać. Świat Enderala jest tym samym uniwersum, ale fabuła stoi na własnych nogach, a znajomość Nehrim daje co najwyżej kilka dodatkowych uśmiechów przy nazwach i wzmiankach.

Mag z przywołanym stworzeniem na tropikalnej plaży w grze Enderal
Fot. materiały prasowe SureAI / Enderal (Steam)

Fabuła: prorok, najemnik i koniec świata

Zaczynamy jako uciekinier, który chowa się pod pokładem statku handlowego. Po kilku minutach jego towarzysz zostaje stracony, a bohater ląduje za burtą i budzi się na plaży kontynentu Enderal. Szybko okazuje się, że widzi rzeczy, których widzieć nie powinien: wizje z przeszłości i przyszłości. Ktoś nazwie go Prorokiem, ale gra przez długi czas bardzo celowo nie mówi, co to właściwie znaczy.

Przewodnikiem po tym świecie jest Jespar Dal’Varek, cyniczny najemnik, który prowadzi nas do stolicy, miasta Ark. To jedna z najlepiej napisanych postaci towarzyszących, jakie widziałem w RPG akcji. Jespar żartuje, kłamie, pije, ma koszmary i własną przeszłość, do której gra wraca w najmniej spodziewanych momentach. Nie bez powodu Nicolas Lietzau, scenarzysta i lider projektu, napisał później o nim osobną trylogię powieści, której pierwszy tom, Dreams of the Dying, ukazał się w grudniu 2020 roku.

Tłem całej historii jest czerwone szaleństwo (Red Madness), psychiczna epidemia, która zapowiada Oczyszczenie, czyli cykliczną apokalipsę sterowaną przez tajemniczych Wyższych. Nad tym, jak jej zapobiec, pracuje Święty Zakon, rządzący Enderalem w imię religii, która z bliska wygląda dużo mniej świetliście niż z daleka. Bez zdradzania szczegółów: Enderal jest grą o winie, depresji, sensie istnienia i o tym, czy da się uratować świat, w którym nikt nie jest do końca niewinny. Finał ma dwa podstawowe zakończenia, a Forgotten Stories dodaje trzecie, ukryte.

Największą siłą scenariusza jest to, że nie traktuje gracza jak dziecka. Dialogi są długie, ale żywe, postacie mówią o rzeczach, o których w grach fantasy rzadko się mówi, a wspomnienia bohatera wracają w sekwencjach, które bardziej przypominają teatr niż przerywnik filmowy. PC Gamer zwracał uwagę, że teksty nie mają sztywności typowej dla tłumaczeń z niemieckiego, i po latach podpisuję się pod tym obiema rękami.

Ulica z kamiennym mostkiem i kanałem w mieście Ark w grze Enderal
Fot. materiały prasowe SureAI / Enderal (Steam)

Świat zrobiony ręcznie, bez skalowania poziomów

Kontynent Enderal jest według twórców niewiele mniejszy od Skyrima i dużo bardziej zróżnicowany. Są tu tropikalne plaże i dżungle, zielone serce kraju z polami i rzekami, świecący nocą Szepczący Las (Whisperwood), pustynia na południu i zaśnieżone góry na północy. Zmiany klimatu bywają nagłe, bo autorzy chcieli zmieścić wszystko na jednej mapie, ale każdy region ma własny charakter i własną paletę barw.

Ważniejsze od rozmiaru jest to, że Enderal nie skaluje poziomu przeciwników do poziomu gracza. Każdy obszar ma stały poziom trudności, a zadania mają podaną skalę zagrożenia w dzienniku. Na początku w niektóre miejsca po prostu nie warto zaglądać, bo pierwszy napotkany potwór zabije nas jednym ciosem. To bardzo gothicowe podejście i robi ogromną różnicę: powrót po dwudziestu godzinach do jaskini, z której kiedyś trzeba było uciekać, daje satysfakcję, której Skyrim nigdy nie dawał.

Chcesz częściej widzieć treści GRY.news w Google?Dodaj nas do ulubionych źródeł
Gęsty las i górski strumień w otwartym świecie gry Enderal
Fot. materiały prasowe SureAI / Enderal (Steam)

Stolica, Ark, to najlepsze miasto, jakie powstało na Creation Engine. Ma dzielnice bogatych kupców, port, świątynie Zakonu i Podmieście, slumsy pod miastem, rządzone przez sektę i półświatek. Każda z tych części żyje swoim rytmem, a w Podmieściu łatwo stracić godzinę na samym słuchaniu rozmów i czytaniu ogłoszeń. Zadania poboczne też trzymają poziom. Historia ducha w Riverville, z moralnym wyborem na końcu, to materiał na osobne opowiadanie.

Ciemne i zaniedbane uliczki podziemnej dzielnicy Ark w grze Enderal
Fot. materiały prasowe SureAI / Enderal (Steam)

Rozwój postaci: książki, wspomnienia i gorączka arkanów

Niemieckie studio SureAI, które wcześniej zrobiło Nehrim do Obliviona, przebudowało prawie cały system rozwoju Skyrima. Umiejętności nie rosną od używania. Doświadczenie dostaje się za zadania, walkę, odkrywanie miejsc i czytanie o historii świata, a za każdy poziom gracz otrzymuje pięć punktów umiejętności bojowych, trzy punkty rzemiosła (cztery w Forgotten Stories) i jeden punkt wspomnień. Punkty umiejętności i rzemiosła wydaje się, czytając księgi nauki, które trzeba znaleźć albo kupić. Każda księga podnosi umiejętność o jeden, a są cztery stopnie: od Ucznia do 25 do Mistrza do 100.

Punkty wspomnień wydaje się podczas medytacji, w drzewkach talentów podzielonych na trzy ścieżki: łotra, wojownika i maga. Do tego dochodzą klasy, które dają premie na starcie, ale nie zamykają drogi do innego stylu gry. W praktyce system jest bardziej przemyślany niż w Skyrimie, ale ma jedną wadę, o której pisał już PC Gamer: księgi nauki są drogie, więc każdy wydatek na dom czy materiały rzemieślnicze w pierwszych godzinach boli podwójnie.

Rzucanie czerwonej magii podczas walki z przeciwnikami w grze Enderal
Fot. materiały prasowe SureAI / Enderal (Steam)

Najciekawszym pomysłem jest gorączka arkanów (Arcane Fever). Intensywne korzystanie z magii podnosi jej wskaźnik, a gdy dojdzie do końca, postać umiera. Obniża się go ambrozją, która nie jest tania. Dzięki temu mag nie jest wszechmocnym miotaczem kul ognia, tylko kimś, kto musi liczyć koszt każdego zaklęcia. Podobnie działa leczenie: zdrowie nie regeneruje się samo w walce, a jedzenie leczy tylko poza nią. Do tego dochodzą głód i zmęczenie, łagodniejsze niż w modach survivalowych, ale zauważalne.

Forgotten Stories dorzuca dwie klasy rzemieślnicze. Lykantrop korzysta z mikstur, żeby zamienić się w wilkołaka, a Fasmalista używa zaklinania do tworzenia duchowych towarzyszy. Obie są ciekawą alternatywą dla klasycznego wojownika czy maga i dobrze pasują do drugiego przejścia.

Walka, czyli dziedzictwo Skyrima

Tu Enderal najbardziej pokazuje, na czym stoi. Walka wręcz to nadal Skyrim: machanie mieczem bez wyraźnego poczucia trafienia, blokowanie tarczą i kombinacje, które po kilku godzinach się powtarzają. SureAI dodało nowe animacje, przeciwników z ciekawszymi wzorcami ataków i wyższy poziom trudności, ale cudów z silnikiem z 2011 roku zrobić się nie da. Na plus trzeba zapisać projekt potworów. Obłąkani, ofiary czerwonego szaleństwa, wyglądają naprawdę niepokojąco, a niektóre stwory z dżungli potrafią przestraszyć.

Walka mieczem z zakrwawionym obłąkanym przeciwnikiem w grze Enderal
Fot. materiały prasowe SureAI / Enderal (Steam)

Słabiej wypada projekt niektórych misji głównego wątku. Twórcy chcieli opowiadać historię w sposób kontrolowany, więc zdarzają się sekwencje na sztywnych torach, niewidzialne ściany i jeden fragment skradankowy, w którym gra wczytuje zapis przy każdym wykryciu, nawet gdy jesteśmy niewidzialni. Do tego wolny początek: samouczek co chwilę się zatrzymuje, a prawdziwa gra zaczyna się dopiero po kilku godzinach, gdy docieramy do Ark. Warto przetrwać ten fragment, bo nagroda jest duża.

Oprawa, muzyka i aktorzy

Wersja Special Edition wygląda dziś zaskakująco dobrze, zwłaszcza w lasach i przy zachodach słońca. Ręcznie rozstawione obiekty, zorze nad dżunglą i ciemne zaułki Podmieścia robią swoje, chociaż modele postaci i animacje twarzy zdradzają wiek silnika. Muzyka to osobny powód do gry. Orkiestrowa ścieżka jest melancholijna, mocno inna od heroicznego Skyrima, i nie dziwi, że SureAI wydało ją osobno, razem z zestawem piosenek bardów.

Aktorstwo głosowe w wersji angielskiej stoi na poziomie, którego od projektu fanowskiego nikt by się nie spodziewał. W obsadzie są zawodowcy, między innymi Dave Fennoy, znany jako Lee z The Walking Dead od Telltale. Wersja niemiecka jest równie kompletna. Polacy dostają napisy, co przy grze tak mocno opartej na dialogach jest kluczowe.

Kamienna świątynia i kamienice nocą w grze Enderal
Fot. materiały prasowe SureAI / Enderal (Steam)

Forgotten Stories: co dodaje rozszerzona wersja

Forgotten Stories to w praktyce wersja ostateczna. Przywraca treści wycięte w 2016 roku z braku czasu, w tym dwa nieliniowe wątki gildii: Złotego Sierpa, gildii kupców z Ark, oraz Rhâlaty, sekty rządzącej Podmieściem. Do tego około dwunastu zadań pobocznych w regionach, które wcześniej były puste, nowe zaklęcia i talenty, przebudowane rzemiosło, w którym każda umiejętność poza walką ma znaczenie, ukryte zakończenie i setki poprawionych błędów. Całość daje według twórców od 10 do 20 dodatkowych godzin.

Nie ma sensu grać w starą wersję The Shards of Order. Na Steamie są dwie pozycje: klasyczna Forgotten Stories na pierwszego Skyrima oraz Forgotten Stories (Special Edition) na Skyrim SE. Zawartość jest ta sama, ale SE jest stabilniejsza, ładniejsza i działa na nowszych systemach bez kombinowania. W klasycznej wersji, na silniku 32 bit, zdarzały się wyloty, na które narzekał również PC Gamer.

Zaśnieżone obozowisko z wilkiem i wozem na północy świata gry Enderal
Fot. materiały prasowe SureAI / Enderal (Steam)

SureAI: od modów do własnych gier

SureAI powstało w październiku 2003 roku w Niemczech jako grupa fanów gier Bethesdy. Pierwszym projektem był Arktwend, całkowita konwersja Morrowinda wydana w 2006 roku po trzech latach pracy. Potem przyszedł Nehrim na silniku Obliviona (czerwiec 2010, ponad cztery lata pracy) i wreszcie Enderal (lipiec 2016, ponad pięć lat). Każdy kolejny projekt był większy i dłużej robiony.

SureAI: ile trwała produkcja kolejnych konwersji

Lata pracy według kroniki studia, od startu do premiery wersji 1.0

Arktwend (Morrowind), 2003 do 20063 lata
Nehrim (Oblivion), 2006 do 2010ponad 4 lata
Enderal (Skyrim), do 2016ponad 5 lat

Forgotten Stories, czyli rozszerzona wersja Enderala, ukazała się po kolejnych prawie trzech latach, w lutym 2019 roku.

W grudniu 2016 roku Enderal wygrał na The Game Awards kategorię Best Fan Creation, co było ewenementem, bo wcześniej z nominacji wycofano dwa projekty fanowskie oparte na markach Nintendo. W 2017 roku trafił do galerii sław ModDB. W styczniu 2021 roku studio ogłosiło przejście na komercyjne gry. Od tego czasu wydało przygodówkę Dreadful River we wczesnym dostępie (2023) i survival horror They Came From Venus (lipiec 2024). Czy kiedyś wróci do świata Enderala, nie wiadomo, więc na razie ta konwersja pozostaje ostatnim słowem zespołu w tym uniwersum.

Liczby: Enderal na Steamie

Enderal nigdy nie był sprzedawany, więc nie ma klasycznych danych o sprzedaży. Najlepszą miarą są pobrania i liczba graczy. W 2018 roku, jeszcze przed premierą na Steamie, Nicolas Lietzau mówił o około 2 milionach pobrań, głównie ze strony zespołu. Po wejściu na Steam w lutym 2019 roku gra miała w szczycie prawie 5,9 tysiąca jednoczesnych graczy, czyli wynik, którego nie powstydziłoby się wiele płatnych RPG. Wersja SE w miesiącu premiery przyciągnęła ponad 2,4 tysiąca graczy naraz.

Enderal na Steamie: szczyt graczy w miesiącu

Najwyższa liczba jednoczesnych graczy, dane Steam Charts, wersja klasyczna (FS) i Special Edition (SE)

luty 2019, premiera FS na Steamie5 887
marzec 2019, FS4 895
maj 2020, FS1 490
kwiecień 2021, premiera SE2 406
lipiec 2026, SE606
październik 2026, FS107

Gracze w większości przenieśli się na wersję SE. W 2026 roku ma ona regularnie od 400 do 600 jednoczesnych graczy w szczycie miesiąca, czyli kilka razy więcej niż klasyczna Forgotten Stories.

Oceny graczy są stabilne od lat: klasyczna wersja ma 93 procent pozytywnych opinii z prawie 7 tysięcy anglojęzycznych recenzji, a Special Edition 92 procent z ponad 5,3 tysiąca. PC Gamer dał w 2016 roku 74 na 100, chwaląc scenariusz i aktorów, a krytykując wyloty, wolny start i sztywne fragmenty fabuły.

Wersje gry i ceny w Polsce

Sam Enderal jest darmowy, ale do gry potrzebny jest legalny Skyrim kupiony na Steamie. Nie są potrzebne żadne dodatki. Ceny poniżej to regularne ceny na polskim Steamie z 2 listopada 2026 roku. Skyrim w promocjach bywa kilka razy tańszy.

Pozycja Cena Co zawiera Dla kogo
Enderal: Forgotten Stories (Special Edition) 0 zł Pełna gra z rozszerzoną zawartością, silnik 64 bit, lepsze oświetlenie, polskie napisy Najlepszy wybór dla prawie wszystkich
Wymagany: Skyrim Special Edition 169 zł Podstawka potrzebna do uruchomienia wersji SE (wystarcza też Anniversary Edition) Dla tych, którzy nie mają jeszcze Skyrima SE na Steamie
Enderal: Forgotten Stories (wersja klasyczna) 0 zł Ta sama zawartość na pierwszego Skyrima, silnik 32 bit Dla posiadaczy starego Skyrima i słabszych komputerów
Wymagany: The Elder Scrolls V: Skyrim 89,99 zł Klasyczny Skyrim z 2011 roku, wersja SE nie działa z tą odsłoną Enderala Tylko jeśli koniecznie chcecie grać w klasyczną wersję
Enderal: Forgotten Stories Soundtrack 31,99 zł Ścieżka dźwiękowa rozszerzonej wersji Dla tych, którzy chcą wesprzeć twórców
The Shards of Order Soundtrack, The Bard Songs, Dreams of the Dying 0 zł Muzyka z wersji 2016, piosenki bardów i pozycja z pierwszą powieścią o Jesparze Darmowe uzupełnienia dla fanów

Wymagania wersji SE są łagodne: minimum to Intel i5 750, 8 GB RAM i GeForce GTX 470, zalecane i5 2400, 12 GB RAM i GTX 780. Gra zajmuje około 22 GB. Jeśli Skyrim Was wciągnął, a nie mieliście jeszcze okazji zajrzeć do świata modów, zacznijcie od naszego tekstu o tym, dlaczego Skyrim po latach wciąż ma aktywną społeczność. Na wypadek błędów i zablokowanych skryptów przyda się też pełna lista komend konsoli do Skyrima, bo w Enderalu większość z nich działa.

Najczęstsze pytania

Czy Enderal jest po polsku?

Tak, obie wersje na Steamie mają polski interfejs i napisy. Pełne udźwiękowienie jest tylko po angielsku i niemiecku.

Czy Enderal jest darmowy?

Tak, sam Enderal kosztuje 0 zł. Trzeba jednak mieć na koncie Steam legalną kopię Skyrima: Special Edition dla wersji SE albo klasycznego Skyrima dla starszej wersji. Dodatki do Skyrima nie są potrzebne.

Ile trwa Enderal?

Twórcy podają od 30 do 125 godzin. Sam główny wątek to kilkadziesiąt godzin, a z zadaniami pobocznymi, gildiami z Forgotten Stories i eksploracją łatwo przekroczyć sto.

Czy trzeba znać Skyrima albo Nehrim, żeby grać w Enderal?

Nie. Enderal dzieje się w zupełnie innym świecie niż Skyrim, a z Nehrim łączy go tylko wspólne uniwersum. Fabuła jest kompletna i zrozumiała bez znajomości poprzedniej konwersji SureAI.

Czy Enderal jest na konsole?

Nie. Enderal działa tylko na PC z Windows i wymaga Skyrima ze Steama. Wersji na PlayStation, Xboksa ani Switcha nie ma i ze względu na ograniczenia modów na konsolach raczej nie będzie.

Recenzja wideo

Poniżej polska recenzja wideo z kanału GROMCZAK, poświęcona wersji Forgotten Stories. Autor dobrze pokazuje, dlaczego Enderal trudno nazwać zwykłym modem. Film odtwarza się w tym oknie, bez wychodzenia z artykułu.

Recenzja wideo: Nie tylko mod, ale pełnoprawne RPG. Enderal: Zapomniane Opowieści, kanał GROMCZAK. Materiał osadzony z YouTube.

Podsumowanie

Enderal to najlepsza całkowita konwersja, jaka powstała na silnikach Bethesdy, i jedno z najlepiej napisanych RPG akcji ostatniej dekady, niezależnie od budżetu. Ma dojrzałą, ponurą historię, świetnego towarzysza w osobie Jespara, ręcznie zbudowany świat bez skalowania poziomów i system rozwoju, który każe myśleć nad każdym punktem. Przegrywa tam, gdzie przegrywa Skyrim: na walce wręcz, animacjach i sztywności silnika, a do tego ma wolny początek i kilka misji na torach.

Dla każdego, kto ma Skyrima na Steamie, to obowiązkowa pozycja, a dla tych, którzy go nie mają, Enderal jest wystarczającym powodem, żeby kupić Skyrima SE w promocji. Więcej podobnych gier znajdziecie w naszym rankingu najlepszych gier RPG i zestawieniu najlepszych gier z otwartym światem. Oficjalne informacje znajdziecie na stronie Enderal: Forgotten Stories (Special Edition) na Steamie, a historię studia w kronice SureAI. Warto też przeczytać recenzję PC Gamera z 2016 roku i wywiad z Nicolasem Lietzauem na Nexus Mods.

Plusy

  • dojrzała, psychologiczna fabuła z kilkoma zakończeniami
  • Jespar Dal’Varek, jeden z najlepszych towarzyszy w RPG akcji
  • zróżnicowany, ręcznie zbudowany świat bez skalowania poziomów
  • Ark i Podmieście, najlepsze miasto na Creation Engine
  • przemyślany rozwój postaci i gorączka arkanów, która zmienia grę magiem
  • profesjonalny dubbing angielski i niemiecki, polskie napisy
  • melancholijna, orkiestrowa muzyka
  • cena: 0 zł

Minusy

  • walka wręcz odziedziczona po Skyrimie, bez wyczucia trafienia
  • wolny, poszatkowany początek
  • misje na sztywnych torach i niewidzialne ściany w głównym wątku
  • drogie księgi nauki karzą za inne wydatki na starcie
  • animacje twarzy i postacie zdradzają wiek silnika
  • brak polskiego dubbingu i wersji na konsole

Ocena: 8,6 na 10. Najlepsza darmowa gra RPG, jaką można dziś uruchomić na pececie. Enderal pokazuje, co z silnikiem Skyrima mogą zrobić ludzie, którym bardziej zależy na historii niż na smokach, i dziesięć lat po premierze wciąż opowiada lepiej niż gra, na której go zbudowano.

Pytanie do Was

Graliście w Enderala?

Pokazujemy wyłącznie rozkład procentowy odpowiedzi. Nie zbieramy ani nie publikujemy liczby głosujących.

8,6

Werdykt redakcji

Najlepsza całkowita konwersja w historii gier Bethesdy. Dojrzała, ponura fabuła i świat zrobiony ręcznie wynagradzają toporną walkę i wolny początek, a całość kosztuje zero złotych.

Najnowsze w serwisie

Nie przegap kolejnych newsów

Raz w tygodniu wysyłamy skrót najważniejszych wydarzeń ze świata gier.