Resident Evil Requiem
Capcom zrobił rzecz, która przez lata wychodziła tej serii tylko w teorii: zmieścił dwa różne sposoby grania w jednej kampanii. Rozdziały z Grace Ashcroft to horror ucieczki, w którym liczysz naboje i uczysz się rozkładu korytarzy. Fragmenty z Leonem wracają do rytmu znanego z czwórki, czyli strzelania z biodra i cięcia nożem. Zamiast rozmytego kompromisu wyszła gra, która co kilka godzin zmienia napięcie i dzięki temu nie nudzi się ani przez chwilę.
To zarazem najwyższa ocena graczy w całym 2026 roku i najwyższa nota redakcji w tym zestawieniu. Recenzentom zdarzało się wytknąć mielizny w scenariuszu, ale nikt nie miał wątpliwości, że pod względem rzemiosła to nowy punkt odniesienia dla gatunku.
Na PS5 i PS5 Pro: Requiem był pierwszą grą, która skorzystała z ulepszonego PSSR na PS5 Pro. Capcom pokazywał to na włosach i na dymie, czyli tam, gdzie starsze rekonstrukcje obrazu najbardziej się sypały. Na PS5 Pro obraz jest wyraźnie czystszy w ciemnych wnętrzach, a właśnie w nich spędzasz większość gry.
Dla kogo: Dla każdego, kto ma PS5 i lubi się bać. Jeśli z całego roku masz kupić jedną grę, kup tę.


