Wiedźmin 3 po dekadzie. Co się broni, a co się zestarzało
Przed premierą Wiedźmina 4 sprawdzamy, jak dziś wypada gra, która zdefiniowała polską branżę.
Wiedźmin 3 sprzedał się w ponad 65 milionach egzemplarzy, a cała seria przekroczyła 90 milionów. Takie liczby CD Projekt podał 2 września 2026 roku. Do tego dochodzi ponad 250 tytułów gry roku, o których firma przypomniała przy zapowiedzi remastera. Gra wciąż trafia do zestawień najlepszych produkcji w historii, ale od premiery minęła dekada, więc przed remasterem i nowym dodatkiem warto spojrzeć na nią trzeźwo.
- Premiera
- 19 maja 2015, PC, PS4, Xbox One
- Studio
- CD Projekt Red
- Dodatki
- Serca z Kamienia 2015, Krew i Wino 2016
- Sprzedaż
- ponad 65 mln, cała seria ponad 90 mln
- Nagrody
- ponad 250 tytułów gry roku
- Metacritic
- 93 od krytyków, 9,1 od graczy
- Steam
- 97 procent pozytywnych z 887 941 opinii
- Cena
- 149,99 zł za Complete Edition
Co broni się bez zastrzeżeń
Pisanie. Zadania poboczne w Wiedźminie 3 nadal są wzorcem tego, jak budować historie w otwartym świecie. Zamiast listy znaczników dostajemy śledztwa, dylematy i finały, które potrafią zaskoczyć. Świetnie trzyma się też oprawa audio i projekt świata, zwłaszcza Skellige i Velen.
Dwa dodatki podniosły poprzeczkę jeszcze wyżej. Serca z Kamienia wyszły 13 października 2015 roku, Krew i Wino 31 maja 2016. Od zapowiedzi z 25 sierpnia 2026 roku oba dostaje bez dopłaty każdy, kto ma podstawową grę, więc pytanie o to, którą edycję kupić, przestało istnieć.
Chcesz częściej widzieć treści GRY.news w Google?Dodaj nas do ulubionych źródeł
Co widać, że ma dziesięć lat
Walka. System był krytykowany już przy premierze i czas mu nie pomógł. Animacje bywają nieprecyzyjne, uniki i piruety słabo czytają intencje gracza, a różnica między stylami gry jest w praktyce pozorna. Do tego dochodzi interfejs ekwipunku, który przy dłuższej rozgrywce potrafi zmęczyć bardziej niż sam Dziki Gon.
Starzeje się też struktura mapy. Znaki zapytania na Skellige, w większości powtarzalne skrytki przemytników, to dokładnie ten schemat wypełniania świata, od którego branża zaczęła odchodzić kilka lat później. W 2015 roku wyglądało to na hojność, dziś wygląda na zapychacz.

- Zadania poboczne pisane jak osobne opowiadania, z konsekwencjami wybiegającymi poza jedną scenę
- Velen i Skellige, dwa najlepiej zaprojektowane regiony swojej generacji
- Ścieżka dźwiękowa z udziałem zespołu Percival, do dziś grana na trasach koncertowych
- Dwa duże dodatki bez dopłaty, razem kilkadziesiąt godzin materiału
- Walka: nieprecyzyjne animacje i pozorna różnica między stylami gry
- Ekwipunek i interfejs, które przy setnej godzinie męczą
- Znaki zapytania na mapie Skellige, czyli wypełniacz w czystej postaci
- Poziom trudności rozjeżdża się po kilkunastu godzinach, przeciwnicy przestają być wyzwaniem
Wideo: co zestarzało się przez dekadę
Remaster odpowiada na część zarzutów
29 września 2026 roku gra dostaje bezpłatny remaster na PC, PlayStation 5, Xbox Series X oraz S i Nintendo Switch 2, a przy okazji trafia do sklepu Battle.net. Poza oprawą poprawiono walkę i poruszanie się, przerobiono efekty znaków, zmieniono prowadzenie konia, dodano transmogryfikację, rozbudowany tryb fotograficzny oraz nowe finishery. To pierwsza tak szeroka ingerencja w systemy tej gry od aktualizacji nowej generacji z 14 grudnia 2022 roku.
Warto zagrać przed czwórką
Mimo zastrzeżeń odpowiedź jest prosta. Jeśli ktoś planuje sięgnąć po Wiedźmina 4, trójka pozostaje najlepszym wprowadzeniem w ten świat. Warto tylko nastawić się na to, że walka jest tu dodatkiem do historii, a nie jej sednem. Complete Edition kosztuje na Steamie 149,99 zł, zawiera oba dodatki, a za remaster nikt nie każe dopłacać.
Kolejny rozdział jest już zapowiedziany: Pieśni przeszłości zabiorą Geralta do Letten, rodzinnych stron Jaskra, w 2027 roku. Ciekawostką jest, że jedna z nowości w tamtejszej walce, srebrny łańcuch, miała pojawić się już dekadę temu, o czym twórcy opowiedzieli niedawno.
Zagrasz w Wiedźmina 3 po remasterze?
Pokazujemy wyłącznie rozkład procentowy odpowiedzi. Nie zbieramy ani nie publikujemy liczby głosujących.
Crimson Desert: recenzja. Sto godzin w świecie, który obiecał więcej, niż dowiózł
007 First Light: recenzja. Najlepszy Bond w grach, tylko nie najlepsza gra IO Interactive
The Blood of Dawnwalker: recenzja. Polski debiut, który zamienia czas w zasób
Rise of Venice: recenzja po latach. Handel wciąga, resztę trzeba wybaczyć
Najnowsze w serwisie
Nie przegap kolejnych newsów
Raz w tygodniu wysyłamy skrót najważniejszych wydarzeń ze świata gier.