Wiedźmin 3 po dekadzie. Co się broni, a co się zestarzało
Przed premierą Wiedźmina 4 sprawdzamy, jak dziś wypada gra, która zdefiniowała polską branżę.
Wiedźmin 3 wciąż trafia do zestawień najlepszych gier wszech czasów, ale od premiery minęła dekada. Przed nową odsłoną serii warto spojrzeć na niego trzeźwo.
Co broni się bez zastrzeżeń
Pisanie. Zadania poboczne w Wiedźminie 3 nadal są wzorcem tego, jak budować historie w otwartym świecie. Zamiast listy znaczników dostajemy śledztwa, dylematy i finały, które potrafią zaskoczyć. Świetnie trzyma się też oprawa audio i projekt świata, zwłaszcza Skellige i Velen.

Co widać, że ma dziesięć lat
Walka. System był krytykowany już przy premierze i czas mu nie pomógł. Animacje bywają nieprecyzyjne, a różnica między stylami gry jest pozorna. Do tego dochodzi interfejs ekwipunku, który przy dłuższej grze potrafi zmęczyć.
Warto zagrać przed czwórką
Mimo zastrzeżeń odpowiedź jest prosta. Jeśli ktoś planuje sięgnąć po Wiedźmina 4, trójka pozostaje najlepszym wprowadzeniem w ten świat. Warto tylko nastawić się na to, że walka jest tu dodatkiem do historii, a nie jej sednem.
Najnowsze w serwisie
Nie przegap kolejnych newsów
Raz w tygodniu wysyłamy skrót najważniejszych wydarzeń ze świata gier.