Apple pracuje nad własnym kontrolerem. iPhone ma stać się konsolą
Wygląda na to, że Apple poważniej bierze się za rynek gier wideo i szykuje własne akcesorium.
Według doniesień Apple pracuje nad własnym kontrolerem do gier. Firma od lat próbuje przekonać graczy, że iPhone i iPad są pełnoprawnymi platformami, ale bez fizycznych przycisków ta narracja zawsze miała słaby punkt.
Chcesz częściej widzieć treści GRY.news w Google?Dodaj nas do ulubionych źródełDlaczego to ma znaczenie
Sprzętowo telefony dawno przekroczyły próg, przy którym uruchamianie dużych gier przestało być problemem. Barierą pozostaje sterowanie. Wirtualne przyciski na ekranie sprawdzają się w prostych produkcjach, ale w grach akcji są kompromisem, na który wielu graczy nie chce się godzić.

Własny kontroler od Apple oznaczałby też spójny standard. Dziś rynek akcesoriów jest rozdrobniony, a jakość bywa bardzo różna.
Czego jeszcze brakuje
Sprzęt to tylko część układanki. Bez dużych, ekskluzywnych gier telefon nie stanie się konsolą. Apple ma tu sporo do nadrobienia, bo dotychczasowe próby budowania oferty abonamentowej nie przyciągnęły graczy w oczekiwanej skali.
ROG Xbox Ally X20: nowy handheld z ekranem OLED trafia do sprzedaży 15 października
Sony chce, by AI dokończyła za ciebie wciśnięcie przycisku w padzie
Steam Frame: gogle VR Valve łupem spekulantów. Ceny zwalają z nóg
Nintendo Switch 2: co realnie zmienia druga generacja hybrydy
Najnowsze w serwisie
Nie przegap kolejnych newsów
Raz w tygodniu wysyłamy skrót najważniejszych wydarzeń ze świata gier.