Przejdź do treści
poniedziałek, 14 września 2026
gry.news
Sprzęt

PlayStation VR2 po czasie: świetny sprzęt, trudniejszy wybór

Gogle z OLED, śledzeniem wzroku i haptyką w opasce. Technicznie jedne z najlepszych na rynku konsolowym, ale o ich sensie decyduje biblioteka.

Gogle PlayStation VR2 do konsoli PlayStation 5
Fot. Wikimedia Commons / <a href="https://creativecommons.org/licenses/by-sa/4.0" rel="nofollow noopener">CC BY-SA 4.0</a>, via <a href="https://commons.wikimedia.org/wiki/File:PSVR2.png" rel="nofollow noopener">Wikimedia Commons</a>

Sony podeszło do drugiej generacji swoich gogli inaczej niż do pierwszej. Zamiast dokładać kolejne akcesoria do istniejącej konsoli, zbudowało zestaw projektowany od zera pod PlayStation 5: jeden kabel, brak zewnętrznej kamery, brak procesora pośredniczącego. Podłączasz do portu USB i konsola widzi gogle od razu.

Obraz

Panele OLED to najmocniejszy argument tego sprzętu. Czerń jest prawdziwą czernią, a nie szarością podświetloną od tyłu, co w grach kosmicznych i horrorach robi ogromną różnicę. Kontrast i nasycenie barw wypadają lepiej niż w większości konkurencyjnych konstrukcji z ekranami LCD, kosztem lekkiego efektu siatki widocznego przy jasnych, jednolitych planach.

Para kontrolerów PlayStation VR2 Sense
Fot. GeorgeM2011 / domena publiczna, via Wikimedia Commons

Śledzenie wzroku

Kamery w środku gogli wiedzą, na co patrzysz, i konsola renderuje ten fragment obrazu w pełnej jakości, a resztę oszczędniej. Zysk wydajnościowy jest realny, ale ciekawsze bywa zastosowanie w samej rozgrywce: postacie reagują na spojrzenie, a część interfejsów obsługuje się wzrokiem zamiast celownikiem przypiętym do głowy.

Haptyka i kontrolery Sense

Opaska gogli wibruje, co brzmi jak gadżet, dopóki nie poczujesz podmuchu przy przelocie pocisku obok głowy. Kontrolery Sense przenoszą adaptacyjne spusty znane z pada DualSense, więc napinanie cięciwy albo ściskanie spustu ma wyczuwalny opór. To elementy, które trudno pokazać na materiałach wideo, a które najbardziej zapadają w pamięć po pierwszej sesji.

Problem, którego sprzęt nie rozwiąże

Gogle są dobre. Kłopot polega na tym, że o wartości zestawu VR decyduje lista gier, a ta rośnie wolniej, niż zakładali pierwsi kupujący. Duże, kilkunastogodzinne produkcje pojawiają się rzadko, a znaczna część katalogu to konwersje. Adapter do komputera poszerza możliwości, ale kosztem części funkcji, w tym haptyki i śledzenia wzroku.

Kiedy ma sens

  • Masz PlayStation 5 i chcesz najlepszy obraz w goglach konsolowych: to naturalny wybór.
  • Grasz głównie w symulatory wyścigowe i kosmiczne: kombinacja OLED i kierownicy albo drążka daje efekt, którego monitor nie odtworzy.
  • Szukasz uniwersalnego sprzętu do wszystkiego: rozważ gogle samodzielne, bo mniej zależą od jednej platformy.

Najnowsze w serwisie

Nie przegap kolejnych newsów

Raz w tygodniu wysyłamy skrót najważniejszych wydarzeń ze świata gier.

Zapisz się