Przejdź do treści
środa, 4 listopada 2026
gry.news
Newsy

StarCraft Dominion oburzył graczy datą premiery. Blizzard tłumaczy się i uspokaja ws. Battle.net

Zapowiedź StarCraft Dominion na BlizzCon 2026 wywołała entuzjazm, dopóki nie padła data premiery. Blizzard tłumaczy się z odległego terminu i uspokaja graczy w sprawie przyszłości Battle.net.

Terranie, protosi i zergowie na grafice promocyjnej StarCrafta II
Fot. materiały prasowe Blizzard Entertainment / StarCraft II

Blizzard oficjalnie potwierdził strzelankę osadzoną w uniwersum StarCrafta. Od lat wracały doniesienia o takim projekcie, który kilka razy anulowano i wskrzeszano, a twórcy zapewniają, że nie będzie to wyłącznie gra sieciowa, tylko produkcja z zamkniętą kampanią. Sama zapowiedź przyjęta była entuzjastycznie, w końcu fani czekali na taki ruch od lat. Entuzjazm szybko jednak ostygł, gdy na ekranie podczas BlizzCon 2026 pojawiła się jedna liczba: rok premiery.

2030planowany rok premiery StarCraft Dominion, ogłoszony na BlizzCon 2026
4 latatyle co najmniej trzeba będzie czekać od zapowiedzi do premiery
Open worldStarCraft Dominion to fabularna strzelanka z otwartym światem, nie kolejne RTS
3 latatyle trwała przerwa, zanim BlizzCon w ogóle wrócił do kalendarza
Oficjalna grafika z uniwersum StarCraft
Fot. materiały prasowe Blizzard Entertainment (uniwersum StarCraft)

„O cholera, to data premiery”

Reakcje na zapowiedziany rok premiery były natychmiastowe i, delikatnie mówiąc, chłodne. W sieci krążą już żarty o tym, czy gracze dożyją momentu, w którym będą mogli w ogóle uruchomić StarCraft Dominion, a swoje zdziwienie odległym terminem miał okazać podobno nawet szef konkurencyjnego Epic Games, gdy zobaczył ogłoszony rok. Cztery lata oczekiwania na grę, która dopiero co została pokazana pierwszym materiałem, to dla wielu fanów zdecydowanie za długo, zwłaszcza że w tle wciąż wisi zapowiedź kolejnej, klasycznej odsłony strategicznej serii, która może pojawić się jeszcze później.

Frustrację potęguje fakt, że StarCraft Dominion nie jest kolejnym RTS-em, tylko fabularną strzelanką z otwartym światem osadzoną w tym samym uniwersum. Blizzard już wcześniej deklarował, że gra ma klasyczną, zamkniętą kampanię, a nie wyłącznie tryby sieciowe, co samo w sobie było dobrze przyjętą wiadomością. Problem w tym, że dobra wiadomość o formule zderzyła się z bardzo złą wiadomością o terminie.

Chcesz częściej widzieć treści GRY.news w Google?Dodaj nas do ulubionych źródeł

Blizzard tłumaczy się z wczesnej zapowiedzi

Johanna Faries, prezeska Blizzard Entertainment, odniosła się wprost do krytyki, tłumacząc, dlaczego studio zdecydowało się pokazać grę tak wcześnie, zamiast poczekać z zapowiedzią do momentu bliższego premierze. Według niej chodziło o pokazanie, że firma dotrzymuje słowa wobec swoich najważniejszych marek, nawet jeśli oznacza to ujawnienie bardzo odległego terminu. W jej ujęciu wcześniejsza, szczera zapowiedź jest lepsza niż wieloletnia cisza, która rodziłaby plotki o porzuceniu projektu.

To argument, który częściowo tłumaczy decyzję, ale nie zmienia najważniejszego faktu: fani StarCrafta i tak będą musieli uzbroić się w cierpliwość na kolejne lata, podobnie zresztą jak w przypadku innych, wieloletnich projektów AAA, które ostatnio regularnie przesuwają swoje premiery coraz dalej w przyszłość.

Battle.net nie zamieni się w drugiego Steama

Przy okazji zamieszania wokół daty premiery, Blizzard postanowił uciąć też inną falę spekulacji, dotyczącą przyszłości własnej platformy dystrybucji. Andrew Guerrino, wiceprezes Blizzarda, jasno zadeklarował, że firma nie planuje przekształcać Battle.net w otwartą platformę konkurującą wprost ze Steamem czy Epic Games Store. Według niego Blizzard ma własną, zaangażowaną społeczność graczy skupioną wokół konkretnych, autorskich marek i nie zamierza szukać nowej tożsamości jako ogólny sklep z grami.

Deklaracja ta ma uspokoić graczy, którzy po serii zapowiedzi kolejnych, wieloletnich projektów Blizzarda, w tym Diablo 5 oraz właśnie StarCraft Dominion, zaczęli się zastanawiać, czy firma nie szykuje większej reorganizacji swojego ekosystemu dystrybucji. Na razie odpowiedź brzmi jednoznacznie: nie, Battle.net pozostanie tym, czym było, czyli platformą skupioną wyłącznie na własnych tytułach studia.

Fakty w pigułce

Element Szczegóły
Tytuł StarCraft Dominion
Gatunek Fabularna strzelanka z otwartym światem
Zapowiedź BlizzCon 2026
Planowana premiera 2030 rok
Platforma dystrybucji Battle.net, bez planów przekształcenia w otwarty sklep
Reakcja społeczności W większości negatywna, z powodu odległego terminu

Podsumowanie

StarCraft Dominion miał być powrotem długo oczekiwanej marki, a stał się przede wszystkim przykładem tego, jak trudno dziś wyważyć wczesną, szczerą komunikację z oczekiwaniami niecierpliwej społeczności. Blizzard wybrał transparentność kosztem krótkoterminowego entuzjazmu, licząc na to, że gracze docenią to za kilka lat bardziej niż teraz. Do 2030 roku zostało jeszcze sporo czasu na zmianę tego nastawienia, ale na razie StarCraft wraca do gry w atmosferze więcej niż chłodnej.

Ankieta

Co sądzisz o zapowiedzi StarCraft Dominion?

Pokazujemy wyłącznie rozkład procentowy odpowiedzi. Nie zbieramy ani nie publikujemy liczby głosujących.

Najnowsze w serwisie

Nie przegap kolejnych newsów

Raz w tygodniu wysyłamy skrót najważniejszych wydarzeń ze świata gier.