Przejdź do treści
niedziela, 8 listopada 2026
gry.news
Newsy

Resident Evil 6: kompletna porażka według graczy z Metacritica. Jak gra przeżyła swoją złą sławę

W dniu premiery gracze dali Resident Evil 6 ocenę 1,5 na 10, a Capcom trzy razy obniżał prognozy. Czternaście lat później gra ma ponad 17 milionów sprzedanych egzemplarzy.

Leon Kennedy celujący z pistoletu przy oknie w grze Resident Evil 6
Fot. materiały prasowe Capcom / Resident Evil 6

2 października 2012 roku Resident Evil 6 trafił do sklepów w Ameryce Północnej i Europie, a jeszcze tego samego dnia jego strona na Metacriticu zamieniła się w pole bitwy. Wersja na PlayStation 3 miała od krytyków 77 punktów, a od graczy 1,5 na 10 przy 343 głosach. Dla serii, która wymyśliła survival horror, był to najgorszy start w historii. Czternaście lat później ta sama gra ma na koncie ponad 17 milionów sprzedanych egzemplarzy i ocenę W większości pozytywne na Steamie. Obie te rzeczy są prawdą jednocześnie.

Resident Evil 6 w liczbach
Premiera
2 października 2012, PS3 i Xbox 360
Wersja PC
22 marca 2013
Reżyser
Eiichiro Sasaki
Producent
Hiroyuki Kobayashi
Zespół
ponad 600 osób
Kampanie
cztery: Leon, Chris, Jake i Ada
Metacritic, krytycy
74 (PS3), 67 (Xbox 360), 69 (PC)
Sprzedaż łącznie
17,2 mln egzemplarzy (czerwiec 2026)

Lawina w dniu premiery

Pierwsze godziny po premierze wyglądały jak zorganizowana akcja. Destructoid policzył tego dnia 221 negatywnych recenzji graczy wobec 13 pozytywnych i zwrócił uwagę na rzecz rzadką: tym razem prasa w dużej części zgadzała się z fanami. Część ocen na zero pochodziła od ludzi, którzy gry nie mogli jeszcze skończyć, ale część była rozbudowanym wykładem o tym, co poszło nie tak. Jeden z najczęściej cytowanych tekstów użytkowników porównywał grę do filmu Michaela Baya i zarzucał Capcomowi, że porzucił survival horror na rzecz hollywoodzkiej efekciarskiej akcji.

Krytycy nie byli aż tak surowi, ale entuzjazmu też nie było. Średnie ustabilizowały się na 74 punktach dla PS3, 67 dla Xboksa 360 i 69 dla wersji PC. Recenzenci chwalili rozmach i sterowanie, a wypominali rozdrobnienie: gra była według wielu z nich „od wszystkiego i do niczego”. PlayStation LifeStyle dał 6 na 10 i napisał, że treści jest wręcz za dużo, przez co giną najlepsze momenty.

Resident Evil 6: krytycy kontra gracze

Wszystko przeliczone na skalę do stu

Metacritic, krytycy, wersja PS374
Metacritic, gracze w dniu premiery (343 głosy)15
Metacritic, gracze dziś (ponad 2,5 tys. głosów)56
Steam, odsetek pozytywnych opinii77

Stan na wrzesień 2026. Na Steamie gra ma 55 259 pozytywnych opinii na 71 620 oddanych, co daje status W większości pozytywne. Ocena graczy na Metacriticu wzrosła z 1,5 w dniu premiery do 5,6 na 10.

Za co właściwie oberwała szóstka

Capcom postawił na skalę. Nad grą pracowało ponad 600 osób, co czyniło ją największą produkcją w historii firmy. Zamiast jednej opowieści dostaliśmy cztery kampanie, które przeplatają się ze sobą: Leon Kennedy z Heleną Harper, Chris Redfield z Piersem Nivansem, Jake Muller z Sherry Birkin i osobno Ada Wong. Każda miała inaczej rozkładać akcenty, od gotyckiego horroru w stylu starszych części u Leona po militarną strzelaninę u Chrisa i ucieczkę przed niezniszczalnym prześladowcą u Jake’a.

Chcesz częściej widzieć treści GRY.news w Google?Dodaj nas do ulubionych źródeł

W praktyce wszystkie cztery ścieżki były przede wszystkim grą akcji. Sekwencje QTE co kilka minut, pościgi, wybuchy, walka wręcz i strzelaniny z uzbrojonymi mutantami przesłoniły to, za co fani kochali serię: ciasne korytarze, ograniczoną amunicję i poczucie bezradności. Piąta część już skręcała w tę stronę, szósta dojechała do końca drogi.

Chris Redfield i Piers Nivans z karabinami w zaśnieżonym mieście, kampania Chrisa w Resident Evil 6
Fot. materiały prasowe Capcom / Resident Evil 6

Rekord na starcie, rozczarowanie na mecie

Od strony biznesowej początek wyglądał świetnie. 4 października 2012 roku Capcom ogłosił, że do sklepów trafiło ponad 4,5 miliona egzemplarzy, czyli najwięcej na start w historii firmy. Kłopot w tym, że plan zakładał 7 milionów do końca marca 2013 roku. W październiku prognozę obniżono do 6 milionów, w lutym 2013 do 5 milionów, a w maju firma przyznała, że gra zatrzymała się na 4,9 miliona i „nie spełniła prognoz”. Dla porównania piątka sprzedała się w podobnym okresie w 6,1 miliona egzemplarzy. Zysk netto Capcomu za ten rok obrotowy spadł o 56 procent.

Sherry Birkin i Jake Muller, bohaterowie trzeciej kampanii Resident Evil 6
Fot. materiały prasowe Capcom / Resident Evil 6

Długi ogon, którego nikt nie przewidział

Historia nie skończyła się jednak w 2013 roku. Gra wróciła na PS4 i Xboksa One w marcu 2016 roku, a na Nintendo Switch w październiku 2019. Według danych Capcomu z 30 czerwca 2026 roku wersja z PS3, Xboksa 360 i PC ma 11,1 miliona sprzedanych egzemplarzy, wydanie na PS4 i Xboksa One 4,8 miliona, a wersja na Switcha 1,3 miliona. Razem 17,2 miliona, więcej niż Resident Evil Village.

Zmienił się też ton opinii. Na Steamie, gdzie gra jest od marca 2013 roku, ma 77 procent pozytywnych recenzji. Z dystansu łatwiej docenić to, czego w 2012 roku nikt nie chciał widzieć: tryb Najemników, bardzo dobrze działającą kooperację i zwyczajnie dużą ilość gry za rozsądne pieniądze na wyprzedażach. Jako horror szóstka nadal nie działa, jako kooperacyjna strzelanina z elementami grozy broni się zaskakująco dobrze.

Lekcja, którą Capcom odrobił

Najważniejsze skutki porażki widać jednak gdzie indziej. Capcom wyciągnął wnioski i zawrócił serię do korzeni. Resident Evil 7 z 2017 roku zamknął gracza w jednym domu w Luizjanie, bez armii i bez helikopterów. Później przyszły remaki, od Resident Evil 2 z 2019 roku po czwórkę z 2023, a firma, którą jeszcze kilka lat wcześniej wyśmiewano za rozdmuchane produkcje, stała się wzorem odbudowy starych marek. Ten proces opisywaliśmy szerzej w tekście o tym, jak Capcom odbudował serie, które sam prawie zabił.

Ukoronowaniem jest Resident Evil Requiem, wydany 27 lutego 2026 roku. Gra ma na Metacriticu 89 punktów od krytyków i 9,3 na 10 od graczy przy prawie 16 tysiącach głosów. To dokładne odwrócenie sytuacji z 2012 roku. Requiem łączy horror w roli Grace Ashcroft z akcją w wykonaniu Leona Kennedy’ego, czyli robi dokładnie to, co szóstka próbowała zrobić, tylko z zachowaniem proporcji. Do 30 czerwca 2026 roku sprzedał się w 8 milionach egzemplarzy.

Sprzedaż nowszych części Resident Evil

Miliony egzemplarzy według Capcomu, stan na 30 czerwca 2026

Resident Evil 2 (2019)19,7
Resident Evil 7 (2017)18,4
Resident Evil 6, wszystkie wydania (2012)17,2
Resident Evil 4 (2023)16,0
Resident Evil Village (2021)15,8
Resident Evil Requiem (2026, cztery miesiące)8,0

Szóstka ma przewagę czasu: sprzedaje się od czternastu lat i na trzech generacjach sprzętu. Requiem osiągnął 6 milionów najszybciej w historii serii.

Tryb Najemników w Resident Evil 6, gracz otoczony przez tłum przeciwników z licznikiem czasu i punktów
Fot. materiały prasowe Capcom / Resident Evil 6

Od premiery do dziś

  • 2 października 2012Premiera na PS3 i Xboksie 360. Ocena graczy na Metacriticu spada do 1,5 na 10.
  • 4 października 2012Capcom ogłasza rekordowe 4,5 miliona egzemplarzy wysłanych do sklepów.
  • Luty 2013Druga korekta prognozy, z 7 do 5 milionów egzemplarzy.
  • 22 marca 2013Wersja na PC.
  • Maj 2013Wynik roczny: 4,9 miliona, poniżej planu.
  • 29 marca 2016Wydanie na PS4 i Xboksa One.
  • Styczeń 2017Resident Evil 7 wraca do kameralnego horroru.
  • 29 października 2019Wydanie na Nintendo Switch.
  • 27 lutego 2026Resident Evil Requiem z oceną 89 od krytyków i 9,3 od graczy.
  • 30 czerwca 2026Łączna sprzedaż Resident Evil 6 przekracza 17 milionów egzemplarzy.

Czy szóstka doczeka się remake’u

Na razie nic na to nie wskazuje. Capcom nie zapowiedział odświeżonej wersji ani piątki, ani szóstki, a oficjalnie firma skupia się na nowych częściach i remake’ach starszych odsłon. Gdyby kiedyś do tego doszło, twórcy mieliby rzadką okazję: poprawić grę, której problemy są doskonale opisane przez samych graczy, i to od pierwszego dnia po premierze. Mechanizm masowego oceniania w dniu premiery nie zniknął zresztą przez te lata, co dobrze pokazała niedawna wojna o oceny Marvel’s Wolverine na Metacriticu.

Porażka Resident Evil 6 okazała się dla serii zbawienna. Bez tamtej lawiny zer trudno sobie wyobrazić tak radykalny zwrot, jakim była siódemka, i tak dobrze przyjęty Requiem. Sama gra natomiast przeżyła swoją złą sławę i dziś sprzedaje się lepiej niż wiele tytułów, które w 2012 roku wypadły u graczy dużo lepiej.

Ankieta

Jak dziś oceniasz Resident Evil 6?

Pokazujemy wyłącznie rozkład procentowy odpowiedzi. Nie zbieramy ani nie publikujemy liczby głosujących.

Najnowsze w serwisie

Nie przegap kolejnych newsów

Raz w tygodniu wysyłamy skrót najważniejszych wydarzeń ze świata gier.