Przejdź do treści
niedziela, 8 listopada 2026
gry.news
Newsy

PS2 rozszyfrowane po 26 latach. Ktoś rozpuścił w kwasie chip, który strzegł ostatniej tajemnicy Sony

Po 26 latach ktoś w końcu złamał MechaCon, ostatnią linię obrony PlayStation 2 przed uruchamianiem nieautoryzowanego kodu. Sprawdzamy, jak do tego doszło i co to oznacza dla graczy.

Konsola Sony PlayStation 2 z pierwszej generacji wraz z kontrolerem
Fot. Wikimedia Commons

Przez 26 lat nikt nie potrafił zajrzeć do środka jednego, konkretnego układu w PlayStation 2. Nie chodzi o procesor Emotion Engine ani o Graphics Synthesizer, tylko o znacznie mniej medialny, ale za to znacznie twardszy orzech do zgryzienia chip o nazwie MechaCon. Teraz, we wrześniu 2026 roku, ktoś w końcu go otworzył. Dosłownie, bo posłużył się do tego kwasem.

26lat broniły się zabezpieczenia PS2
4lata trwała praca nad złamaniem chipu
CXP102064oznaczenie złamanego układu MechaCon
160 mlnegzemplarzy PS2 sprzedanych na świecie
Konsola Sony PlayStation 2 z pierwszej generacji wraz z kontrolerem
Fot. Wikimedia Commons

Bohaterem tej historii jest hardware’owy moder i entuzjasta retro sprzętu znany jako DiscoStarslayer. Według doniesień serwisów technologicznych, w tym Tom’s Hardware i TechSpot, spędził on cztery lata na próbach dotarcia do zawartości chipu MechaCon, czyli oznaczonego symbolem CXP102064 układu, który Sony wstawiło do wczesnych modeli PS2. Kluczowego wsparcia udzielił mu współpracownik występujący pod pseudonimem Libby, który namierzył podatność pozwalającą ostatecznie wyciągnąć z układu czyste dane.

Czym właściwie jest MechaCon i dlaczego był tak twardy

MechaCon, czyli w skrócie Mechanics Controller, to nie jest zwykły chip pamięciowy. To centralny punkt bezpieczeństwa całej konsoli. Odpowiadał za sterowanie mechaniką napędu optycznego, ale przede wszystkim za autoryzację płyt, czyli weryfikację, czy włożony dysk to legalna kopia gry, za obsługę MagicGate, technologii szyfrowania wykorzystywanej między innymi przy kartach pamięci, oraz za odszyfrowywanie plików KELF, w których Sony zamykało chroniony, podpisany kod wykonywalny. Innymi słowy, jeśli jakikolwiek fragment oprogramowania PS2 miał zostać uruchomiony bez błogosławieństwa Sony, musiał najpierw przejść przez MechaCon i zostać przez niego odrzucony.

Chcesz częściej widzieć treści GRY.news w Google?Dodaj nas do ulubionych źródeł

Przez ponad dwie dekady scena hakerska radziła sobie z PlayStation 2 raczej dookoła tego problemu niż wprost przez niego. Triki ze swapowaniem płyt, exploity w zapisach gier w rodzaju Independence Exploit czy później FreeMcBoot pozwalały uruchamiać nieautoryzowany kod, ale żaden z nich nie łamał samego MechaConu. To był ostatni, praktycznie nietknięty bastion zabezpieczeń pierwszej generacji PlayStation 2.

Kwas, mikroskop i backdoor, którego nikt nie używał

Metoda, którą zastosował DiscoStarslayer, brzmi jak coś z laboratorium inżynierii odwrotnej, bo w praktyce nim właśnie była. Najpierw doszło do chemicznego decappingu, czyli rozpuszczenia zewnętrznej żywicy epoksydowej chipu za pomocą stężonego kwasu, aby odsłonić goły krzemowy rdzeń. Następnie, przy użyciu mikroskopu, ręcznie i optycznie zmapowano układ tranzystorów i ścieżek danych, tworząc tak zwany brudny zrzut struktury chipu.

To właśnie ta mozolna, wizualna mapa dała Libby wystarczająco dużo informacji, by odnaleźć w firmwarze ukryty, programowy backdoor, prawdopodobnie związany z funkcjami regionalnymi, którego nie wykorzystywał żaden system operacyjny ani żadna gra. Dzięki niemu udało się obejść zabezpieczenia przed odczytem i wyciągnąć czysty zrzut pamięci ROM chipu drogą czysto programową, bez konieczności powtarzania całej procedury z kwasem przy każdej kolejnej próbie. Powstałe na tej bazie narzędzie, udostępnione częściowo jako projekt MechaDump, pozwala podobno na dowolny odczyt, zapis i wykonanie kodu bezpośrednio na chipie, przy czym sam kod uruchamiający ten mechanizm zmieścił się podobno w zaledwie kilkuset bajtach.

To nie jest gotowy modchip. Przynajmniej jeszcze nie

Warto od razu ostudzić emocje tych, którzy liczą na to, że jutro pobiorą sobie gotowe narzędzie do odblokowania starego PS2. Zdobycie firmware’u MechaConu to przede wszystkim sukces badawczy, a nie konsumencki produkt. Sam proces, według relacji z sceny moderskiej, wiąże się z ryzykiem uszkodzenia pamięci EEPROM konsoli, więc na razie jest to zabawa dla ludzi, którzy wiedzą, co robią i mają zapasowy egzemplarz sprzętu. Nie pojawił się też żaden zamiennik napędu optycznego ani uniwersalny sposób na obejście zabezpieczeń, który dałoby się po prostu kupić czy pobrać.

To, co realnie się zmienia, to poziom wiedzy dostępnej deweloperom emulatorów i archiwistom. Mając pełny obraz tego, jak MechaCon obsługuje uwierzytelnianie i szyfrowanie, twórcy projektów takich jak PCSX2 zyskują szansę na dokładniejsze, wręcz cykl po cyklu odwzorowanie zachowania oryginalnego sprzętu. To ma znaczenie zwłaszcza dla najstarszych gier z PS2, które bywają wybredne i potrafiły działać nieprawidłowo na emulatorach opierających się wyłącznie na przybliżeniach. Co ciekawe, pochodne wersje architektury MechaConu trafiły też do automatów arcade, takich jak Namco System 246, System 256 czy Konami Python 1, więc odkrycie może pomóc również w ratowaniu gier salonowych, które dziś istnieją już tylko na nielicznych, starzejących się płytach.

Dlaczego zajęło to aż 26 lat

PlayStation 2 zadebiutowała w Japonii 4 marca 2000 roku i do dziś pozostaje najlepiej sprzedającą się konsolą w historii, z wynikiem przekraczającym 160 milionów sztuk na całym świecie. Przez cały ten czas MechaCon był traktowany przez scenę hakerską trochę jak twierdza, do której łatwiej znaleźć boczne wejście niż wyłamać główną bramę. Zaszyfrowana pamięć wewnętrzna, brak udokumentowanego interfejsu debugowania i fizyczna trudność w dotarciu do samego krzemu sprawiały, że dużo prościej było omijać zabezpieczenia programowo, niż je łamać u źródła. Dopiero połączenie fizycznej dekapsulacji, żmudnej optycznej analizy i cierpliwego szukania nieudokumentowanych komend dało efekt, którego nie osiągnęło żadne wcześniejsze pokolenie moderów. Dla porównania, osoby zainteresowane tym, jak bardzo zmieniła się od tamtej pory oferta Sony, mogą zerknąć na nasz ranking najlepszych gier na PS5, żeby zobaczyć dystans dzielący dzisiejszy sprzęt od konsoli sprzed ćwierć wieku.

Fakt Szczegóły
Nazwa chipu MechaCon (CXP102064), tzw. Mechanics Controller
Funkcje sterowanie napędem optycznym, autoryzacja płyt, MagicGate, deszyfrowanie plików KELF
Kto złamał zabezpieczenia moder DiscoStarslayer, przy wsparciu badacza Libby
Czas pracy około czterech lat reverse engineeringu
Metoda chemiczny decapping, optyczna analiza krzemu, ukryty backdoor programowy
Ograniczenia ryzyko uszkodzenia EEPROM, brak gotowego narzędzia dla zwykłych użytkowników
Znaczenie dokładniejsza emulacja (m.in. PCSX2), homebrew, ochrona danych z automatów arcade

Podsumowanie

Złamanie MechaConu nie oznacza, że jutro każdy odpali pirackie kopie na swoim starym PS2 bez żadnego wysiłku, bo takie sposoby istnieją od dawna i nie potrzebowały do tego dekapsulacji chipów kwasem. To, co się faktycznie wydarzyło, jest ważniejsze dla zupełnie innej grupy odbiorców, czyli twórców emulatorów, archiwistów gier i entuzjastów zachowania historii sprzętu w formie możliwie wiernej oryginałowi. Po 26 latach jeden z ostatnich zamkniętych rozdziałów w historii PlayStation 2 został wreszcie otwarty, a społeczność skupiona wokół tej konsoli dostała narzędzie, na które czekała od premiery.

Najnowsze w serwisie

Nie przegap kolejnych newsów

Raz w tygodniu wysyłamy skrót najważniejszych wydarzeń ze świata gier.