E3: jak upadły targi, które wyznaczały rytm całej branży
Przez dwie dekady czerwiec należał do Los Angeles. Wyjaśniamy, co zabiło formułę i co zajęło jej miejsce w kalendarzu.
Przez lata kalendarz branży gier miał jeden stały punkt. Na początku czerwca w Los Angeles odbywały się targi, wokół których wydawcy układali plany premier, konferencje i całą komunikację na resztę roku. Gra pokazana tam po raz pierwszy dostawała uwagę, jakiej nie zapewniał żaden inny termin.
Jak to działało
Formuła opierała się na kumulacji. Kilka dni, kilkanaście konferencji jedna po drugiej, setki dziennikarzy w jednym miejscu i hala, w której każdy wydawca stawiał najbardziej efektowne stoisko, na jakie było go stać. Ta koncentracja tworzyła wydarzenie medialne, którego żadna pojedyncza firma nie mogła wygenerować sama.
Co się zepsuło
Po pierwsze, transmisje internetowe. Skoro zapowiedź i tak trafia do sieci, obecność setek dziennikarzy w hali przestaje być konieczna do zrobienia zasięgu. Po drugie, koszty: stoisko na takich targach to wydatek liczony w milionach, a ten sam budżet wydany na własny pokaz daje pełną kontrolę nad przekazem i terminem. Po trzecie, kalendarz przestał pasować: skoro premiery rozkładają się przez cały rok, wiązanie ogłoszeń z jednym tygodniem czerwca zaczęło szkodzić samym wydawcom.
Co zajęło to miejsce
- Własne pokazy wydawców, transmitowane wtedy, kiedy pasuje im to produkcyjnie.
- Duże imprezy konsumenckie, na których liczy się kontakt z publicznością, a nie z branżą.
- Regularne prezentacje producentów sprzętu, rozłożone na cały rok.
Czego żal
Wspólnego terminu. Gdy wszystko działo się w jednym tygodniu, rozmowa o grach miała wyraźny rytm i skalę, której rozproszone pokazy nie odtwarzają. Dzisiejszy kalendarz jest wygodniejszy dla firm, ale trudniej wokół niego zbudować poczucie, że cała branża patrzy w tę samą stronę.
Game Boy: konsola, która udowodniła, że grafika to nie wszystko
PlayStation 2: dlaczego najlepiej sprzedająca się konsola świata wciąż ma znaczenie
Netflix i Blizzard tworzą serial animowany w uniwersum Diablo
Sega kontra Nintendo: wojna konsol, która wymyśliła marketing w grach
Najnowsze w serwisie
Nie przegap kolejnych newsów
Raz w tygodniu wysyłamy skrót najważniejszych wydarzeń ze świata gier.